Z drogi · Kraków · lipiec 2026
Kim jestem? O budowaniu mostów
Od pewnego czasu coraz częściej zadaję sobie dwa pytania: kim jestem? I — dzięki odpowiedzi na to pierwsze — co naprawdę mogę dać innym?
Kiedy miałem dwadzieścia lat, na mojej wizytówce umieściłem proste zdanie: „Jak mogę pomóc?”. Dziś myślę, że przez wszystkie te lata niewiele się ono zmieniło.
Im dłużej pracuję z przedsiębiorcami, naukowcami, liderami i twórcami, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że moją największą wartością nie jest organizowanie wydarzeń, prowadzenie debat czy budowanie kolejnych projektów. To tylko narzędzia.
Największą satysfakcję daje mi trwałe łączenie ludzi w relacje oparte na zaufaniu i wspólnych wartościach. Z takich spotkań rodzi się projekt, partnerstwo, przyjaźń albo po prostu odwaga, by zrobić pierwszy krok.
Niedawno, jadąc na śniadanie biznesowe, rozmawiałem z kierowcą taksówki. Opowiedział mi, że ukończył fotografię na ASP, ale z czasem przestał wierzyć w siebie i odłożył aparat. Zachęciłem go, aby do niego wrócił. Nie wiem, czy to zrobi. Wiem jednak, że czasem jedna rozmowa potrafi zmienić więcej, niż nam się wydaje.
Często wracam myślami do Wenecji. Wyobrażam sobie miasto bez mostów — tylko gondole i łodzie. Czy mogłoby funkcjonować? Zapewne tak. Ale ile spotkań i relacji nigdy by się nie wydarzyło?
Coraz częściej myślę, że właśnie tym zajmuję się w życiu — budowaniem mostów. Największą radość daje mi obserwowanie ludzi, którzy zaczynają po nich przechodzić i tworzyć coś trwałego.
Jest jednak i druga strona tego procesu. Człowiek, który inspiruje innych, sam również potrzebuje inspiracji. Lider potrzebuje ludzi, przy których może odłożyć swoją rolę i po prostu być sobą. Mam szczęście spotykać takie osoby. Najbliżej są moja żona Ania oraz córki, Wiktoria i Julia. Są przyjaciele. Są też ludzie spotykani po drodze: Bartłomiej Nowak i Michał Karp uczą mnie szerszego spojrzenia na AI i pokolenie Z, Rafał Solski pokazuje, jak łączyć kreację z efektywnym marketingiem, Maciej Ćwikiewicz pomaga lepiej rozumieć świat finansów i inwestycji, a wieczorne rozmowy z profesorem Piotrem Moncarzem inspirują do stawiania ambitnych wyzwań. Andrzej Blikle wprowadził mnie do świata firm rodzinnych, Edi Pyrek jest kompanem w podróży ku nieznanemu jutru, a Władysław Grabowski — mentorem, który dzięki empatii i doświadczeniu potrafi sprowadzić mnie na ziemię.
To właśnie dzięki takim ludziom wciąż się uczę i zmieniam perspektywę.
A do wszystkich, którzy trafili — lub dopiero trafią — na jeden z budowanych przeze mnie mostów, mam jedno pytanie: kto w ostatnim czasie zmienił sposób, w jaki patrzycie na świat?
Rafał Kunaszyk · podróżnym kątem widzenia · @podroznymkatemwidzenia